Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łotwa samochodem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łotwa samochodem. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 sierpnia 2017

LITWA, ŁOTWA, ESTONIA 2017 - WPROWADZENIE

Objazdówka po krajach bałtyckich chodziła mi po głowie już w ubiegłym roku. Gdy więc trafiła się okazja wzięcia tygodnia urlopu w sezonie podjęłam decyzję: jedziemy. Skład osobowy to ja i Martin, z którym spotykamy się od pewnego czasu. Wyruszam dzień wcześniej (do Warszawy BlaBlaCarem, a stamtąd do Wilna LuxExpressem - warto zarejestrować się w klubie PINS żeby mieć zniżkę), żeby spędzić dzień z Adaszem i Kentem - jego partnerem ze skoków spadochronowych. Potem chłopaki wracają, a do mnie dojeżdża Martin i ruszamy w trasę. Mamy do dyspozycji tydzień i trzy kraje do zobaczenia. Kraje, które mają naprawdę wiele do zaoferowania. Naszym środkiem transportu jest stary-ale-jary Mercedes.

Jedzenie
Nie braliśmy nic z Polski bo wydawało nam się, że ceny w sklepach będą porównywalne do naszych, albo nawet niższe. Niestety waluta euro jest bezlitosna - pomimo niższych od naszych (Litwa, Łotwa) lub porównywalnych (Estonia) zarobków ceny w sklepach i restauracjach są tak o 20-50% wyższe niż w Polsce. Mieliśmy wprawdzie butlę gazową, ale postanowiliśmy na obiady chodzić do lokali, a na pozostałe posiłki przygotowywać coś z lokalnych sklepów. Warto - bałtycka kuchnia jest naprawdę pyszna.

Spanie
Byliśmy nastawieni głównie na namiot. Skorzystaliśmy z jednego gościnnego noclegu w Rydze (ja dodatkowo jeszcze waletowałam u chłopaków jedną noc w Wilnie), jedną noc spędziliśmy w hostelu w Tallinie i jedną w mieszkaniu z Airbnb w Kownie. Pozostałe noce biwakowaliśmy - zazwyczaj na dziko (poza jednym noclegiem na campingu na Łotwie). Kraje bałtyckie oferują całkiem fajną infrastrukturę pod wypoczynek plenerowy - są ławy, altanki, toalety a nawet piece grillowe (czasem z przygotowanym drewnem). Najbardziej wypasiona pod tym względem jest estońska Sareemaa.

Trasa
Opracowałam naszą trasę w oparciu głównie o przewodniki (głównie ten, wydawnictwa ExpressMap, bo ma fajny podział na regiony i jest czytelny) i trasy wycieczek zorganizowanych. Ze względu na czas (m.in. byliśmy umówieni w Rydze na konkretną godzinę) musieliśmy odpuścić kilka punktów (głównie Mierzeję Kurońską i półwysep Kolka). Do realizacji tego planu "na spokojnie" przydałoby się tak z 10 dni.

Mapę w pełnej wersji wraz z opisami znajdziecie tutaj: https://www.google.com/maps/d/u/0/edit?mid=11HZkVKzRc6Zeic_vNW2WLpr9v1Y&ll=56.89666371388972%2C23.469201962499938&z=7
Mam też dokładną rozpiskę wszystkich ciekawych miejsc wraz z moją subiektywną oceną atrakcyjności. Napiszcie do mnie a chętnie wam go prześlę.

Koszty
Główne pozycje kosztowe to paliwo (198 EUR) i jedzenie (dla dwóch - 164 EUR, ale nie żałowaliśmy sobie). Kolejne 123 EUR wydaliśmy na wstępy, które niestety do większości atrakcji są płatne i to całkiem sporo. Noclegi kosztowały nas łącznie 46 EUR, pamiątki 32 EUR, a parkingi 18 EUR. Łącznie na osobę wydaliśmy około 1200 zł. Przy własnym wyżywieniu da się taniej, ale przy paliwie do podziału na dwóch warto zaplanować w budżecie przynajmniej 1000 zł na głowę.

Wyposażenie
Bagażnik jest, to można pakować. Wrzuciłam Martinowi do auta maty, śpiwory, palnik, butlę gazową i namiot, a sama spakowałam plecak z ciuchami i pojechałam do chłopaków. Pogoda nad Bałtykiem jest nieprzewidywalna, warto więc nastawić się na każdą ewentualność, od krótkich spodenek aż po kurtkę przeciwdeszczową. Wybrałam sportowe, wygodne ciuchy w pasujących do siebie kolorach. Poza latarką czołówką żadnych technicznych szpejów nie było trzeba. Korzystając z tego, że na terenie UE nie ma już roamingu jeździliśmy na Google Maps. Jeśli będziecie potrzebować, piszcie - mam listę rzeczy, które zabrałam, ale na ten wyjazd nie trzeba naprawdę niczego specjalnego. Litwa, Łotwa i Estonia to nie koniec świata - zawsze można coś dokupić :)